Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2013

Słoń w składzie porcelany

Obraz
Był słoń. Zwykły, albo i niezwykły, zależy jak patrzeć. Żył sobie trochę, choć nie całkiem długo, w starym, ciemnym składzie porcelany. Skład ten nie był jego miejscem, jednak dawał mu schronienie. Nie czuł się tam dobrze, szedł ciągle do przodu, bo tylko tak nie bał się poruszać. Czasem miał ochotę zatrzymać się, odwrócić; sprawdzić czy w ogóle istnieją inne kierunki. Nigdy jednak tego nie robił, bo wiedział, że w ten sposób stłucze otaczające go przedmioty. Ludzkie wytwory, człowiecze cząstki i ludzkie uczucia w nich zawarte. On, jak to on, nie wiedział co mu wolno. Nie chciał też ranić, bo wtedy sam czuł się zraniony. Któregoś dnia, na jego drodze pojawił się tygrys. Tygrys, jak to kot, zwinnie przemieszczał się i skakał pomiędzy półkami.   Nie możesz ciągle się bać, zacznij skakać. Bądź kim chcesz być, to proste. - powiedział dając susa w przestrzeń. On jednak nie umiał, bo przecież był głupiutkim słoniem a te wszystkie porcelanowe figurki wokół to najważniejsze co w życiu ...